środa, 1 lutego 2017

Postaci

OPOWIADANIE 1

Leon Carden

Leon jest wysokim, umięśnionym mężczyzną. Swoją budowę zawdzięcza intensywnym ćwiczeniom, o których jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się zapomnieć. Te chwile tylko dla niego spędzone na samodoskonaleniu są dla niego bardzo ważne. Wszyscy myślą, że robi to tylko dlatego aby podobać się dziewczynom, ale jego cel jest zgoła zupełnie inny. Mimo, że jest najlepszym jeźdźcem smoków to z całego serca nienawidzi tych stworzeń. Nikt nie wie o tej słabości, a nawet jeśli ktoś to zauważa to nigdy nie znajdzie jaka jest tego przyczyna.  Jego przeszłość skrywa tajemnica, której postanowił nikomu nie zdradzać, a która umocniła go w postanowieniu, że nigdy więcej nie da się zranić. To właśnie dlatego stał się beztroski i stara się nie brać wszystkiego na poważnie, a dzięki temu nastawieniu, również w stosunku do dziewcząt - stał się największym casanową w dziejach całego klanu. Nie ma kobiety, która oparłaby się spojrzeniu jego błękitnych oczu.
 Zawsze chodzi ubrany w sprane czarne dżinsy i luźną koszulkę na którą narzuca skórzaną kurtkę, przez co sprawia wrażenie, że nie przywiązuje wagi do stroju, zawsze wyglądając przy tym nieprzyzwoicie męsko- zwłaszcza kiedy jego włosy o czarnym ubarwieniu opadają mu uroczo na czoło. Nie lubi się chwalić swoimi osiągnięciami, tak samo jak nie miesza się w sprawy innych ludzi. Każdego kto próbuje się mieszać w jego sprawy i przeszłość - zwłaszcza dziewczyny - spławia nic nieznaczącymi słówkami i szybko zmienia temat.
Nie ma rodzeństwa, wychowuje go tylko ojciec. Krążą plotki, że matka Leona zostawiła swoją rodzinę w nocy kiedy wszyscy spali zabierając ze sobą tylko swoją malutką córeczkę, która miała wtedy zaledwie trzy latka. Od tego wydarzenia minęło siedem lat. Nikt o nim nie wspomina, nikt również nie wie czy podana plotka jest prawdziwa. Ci co o niej wspomnieli w obecności naszego błękitnookiego bohatera mogą jedynie powiedzieć, że spotkanie z nim sam na sam było bardzo bolesnym przeżyciem. Nikt nic nie wie o jego przeszłości - liczy się tu i teraz. 




Frederica Bernkastel

Najczęściej przez znajomych nazywana jest Erica. Dzięki swojemu ojcu, który od najmłodszych lat uczył ją jak postępować ze smokami, mogła rozpocząć naukę w szkole tresury tych zwierząt. Zawsze stara wypełniać swoje obowiązki rzetelnie i jak najdokładniej, dbając nawet o najdrobniejsze szczegóły. Uwielbia zajmować się smokami. Specjalizuje się w tresurze małych smoczątek oraz w opiece nad dopiero co wyklutymi gadami. Jej głównym zadaniem jest pełnienie opieki oraz nauki podstawowych umiejętności tych szlachetnych stworzeń. Niejednokrotnie zabiera maluchy ze sobą do pokoju, kiedy tylko uzyska na to pozwolenie. W czasie pełnienia swoich obowiązków jest opanowana, jednak często zdarza jej się rozczulać na widok maluchów. Boi się dorosłych osobników typu wodnego. Spowodowane jest to tym, że przez jednego z nich została prawie utopiona. Nie boi się jedynie smoczątek do pewnego wieku, póki ich wodne umiejętności nie są szkodliwe.
Platynowe włosy oraz turkusowe oczy zawdzięcza swojej mamie. To właśnie po niej odziedziczyła urodę oraz delikatne rysy twarzy. W czasie pełnienia obowiązków nie rozstaje się ze swoim kombinezonem oraz zbroją na prawą rękę, która zapewnia jej ochronę przed niesfornymi smoczkami, które próbują swoich sił w panowaniu nad żywiołem. W wolnym czasie ubiera luźne, dziewczęce sukienki nad kolano. 



OPOWIADANIE 2 
Stella Friell
Drobna dziewczyna żyjąca w małej wiosce w odległym królestwie. Jest do biedna wioska, zdarza się, że często brakuje ludziom pieniędzy nawet na kromkę chleba. Król przestał dbać o swój lud, a zamiast tego wszedł w okropne układy z wiedźmą i musiał płacić jej ludźmi z wioski. Stella jest brunetką z masą piegów na twarzy. Loki wiją się dookoła jej twarzyczki ukazując jej urodę. Jej ojciec zmarł kiedy miała trzy latka, a matkę i dwie siostry porwały ogry jako daninę dla króla. Od tamtej pory żyje sama w małym domku i stara się przetrwać. Ma kilka blizn na przedramionach, która szczelnie ukrywa. Każdy uznałby ją za trędowatą. Skóra musiała być gładka i nieskazitelna. Człowiek z bliznami od razu był oddawany jako danina więc każdy zakrywał swoje niedoskonałości. Stella jest przerażona każdym następnym dniem, chodzi w ukryciu i stara się jak najbardziej stronić od ludzi. W końcu każdy może ją wydać.


Liam

Władca królestwa. Po zdobyciu korony obraził wiedźmę żyjąca w okolicznych lasach, za co za karę został przemieniony w bestię, tak jak i wszyscy mieszkańcy zamku. Od tamtej pory nie oddala się poza mury pałacu oraz nie pokazuje się mieszkańcom królestwa. Swoje obowiązki przekazał bratu, który jako jedyny uchronił się przed klątwą. Od dnia narodzin jego włosy mają kruczoczarny kolor, tak jak jego obecne futro oraz żywo błękitne oczy. Od czasu kiedy stał się bestią nie dba zbytnio o swój strój, jednak na jego głowie zawsze widnieje korona. Mimo, że przekazał obowiązki swojemu bratu, nigdy nie zrzekł się tronu i wybrał go jedynie jako reprezentanta. Od tamtego dnia każdego dnia szuka sposobu, aby móc znowu stać się człowiekiem oraz przywrócić ludzki wygląd swojej służbie.


OPOWIADANIE 3

Rex Salazar

Chłopak jest pewny siebie, impulsywny oraz buntowniczy. Często zdarza mu się uciekać na jakiś czas z Providence, aby odreagować, jednak za każdym razem wraca. Jest świadomy tego, jak wielkie brzemię spoczywa na jego ramionach jako jedynego człowieka, który jest w stanie wyleczyć EVO. Uwielbia walczyć i rozwalać, jednocześnie chce uleczyć wszystkie EVO. Czasami bywa lekkomyślny oraz agresywny.
Kiedy był młody, uległ wypadkowi. Rodzice, aby go ratować, wszczepili w jego ciało specjalny nanit kontrolny, aby uratować swojego syna przed kalectwem. Przez to jego organizm zmutował a chłopak stał się EVO, chociaż nie jest widoczne to na pierwszy rzut oka. Jest w stanie kontrolować swoje umiejętności. Dzięki nanitom może zamienić swoje ciało w wykreowaną przez siebie maszynę, jak motocykl z nóg, czy miecz z ręki. Jest w stanie również panować nad maszynami, jeśli nawiąże z nimi kontakt poprzez dotyk. Kiedy targają nim emocje, chłopak nie jest w stanie wytworzyć z ciała żadnej maszyny, jakby jego nanity odmawiały posłuszeństwa.
Nie pamięta wielu rzeczy ze swojego dzieciństwa, nawet rodziców. Jego ostatnie wspomnienia sięgają dnia, kiedy znalazł go Szósty i przekonał władze Providence, aby Rex zaczął dla nich pracować.
Rex jest chłopakiem o nieco ciemnej karnacji, brązowych oczach oraz czarnych włosach. Jego rodzina pochodzi z Hiszpani, gdzie się urodził i spędził kilka pierwszych lat swojego życia.


Valentina Hydrate



Valentina to cicha dziewczyna. Wszystkie swoje uczucia skrywa w głębi siebie. Nikomu nie pokazuje co o nim myśli. Może kogoś głęboko nienawidzić, ale ten ktoś nawet się o tym nie dowie. Jednak kiedy kogoś naprawdę polubi to jest gotowa oddać za niego życie. Nie liczy się dla niej wiek, wygląd ani to ile kto ma pieniędzy. W świecie opanowanym przez potwory liczy się jedynie charakter. Tal właśnie widzi świat i sama uważa się za potwora. Nie cierpi swoich umiejętności choć nie raz uratowały jej życie.
Valentina to drobna brunetka, o zielono-brązowych oczach z masą piegów na twarzy. Jest szczupła i dość niska gdyż posiada zaledwie 164 centymetry wzrostu. Jest impulsywna, często kieruje się w działaniach uczuciami, ale tych samych uczuć nie potrafi okazać w stosunku do drugiej osoby. Ktoś naprawdę musiałby zawrócić jej w głowie aby była po prostu sobą. Częściej siedzi cicho i przysłuchuje się rozmową wyciągając wnioski niż w niej aktywnie uczestniczy. Z drugiej jednak strony kiedy ktoś krzywdzi lub obraża jej rodzinę to nie potrafi siedzieć cicho. W tym jednym wypadku jest zdolna z całych sił bronić najbliższych.
Nanit, który wczepił się w jej DNA na szczęście dało się kontrolować. Na początku sobie z tym nie radziła. Rodzice gdzieś zniknęli kiedy dowiedzieli się, że jej córce grozi niebezpieczeństwo i w przyszłości istnieje ryzyko, że zamieni się w potwora i zabije ich nim zdąży wypowiedzieć słowo. W taki oto sposób siedmioletnia dziewczyna znalazła się sama na ulicy. Nie przystosowana do życia i zdana tylko na siebie. Wtedy odnalazł ją ON. Był dla niej niczym rycerz w lśniącej zbroi. Pierwszy, bo takie imię nosił przygarnął ją i nauczył jak kontrolować nanity krążące w ciele. Nie było to wcale łatwe gdyż jak się okazało w jej ciele był jeszcze jeden nianit dzięki czemu Valentina posiadała aż dwie umiejętności. Miała doskonały słuch, jeśli chciała mogła usłyszeć jak ktoś rozmawia przez kilka ścian, drugą umiejętnością była zdolność władania ogniem. Tej sztuki do teraz nie potrafiła opanować. Nie raz przypadkowo podpaliła stół, albo zasłonę. Najbardziej niebezpieczna była ta moc kiedy dziewczyna się denerwowała co przychodziło jej niezwykle łatwo.



OPOWIADANIE 4

Lamila

Uparta i pewna siebie dziewczyna, która zawsze działa sama. Jako ostatnia z rodzeństwa nie została obdarowana magiczną mocą, dlatego chciwość pchnęła ją do kradzieży magicznych artefaktów, które miały jej zapewnić tak wspaniałe życie, jakie posiadały jej starsze siostry. Ponieważ posiada jedynie zalążek magicznych mocy, pochłonięta i uzyskana przez nią magia nie jest zbyt wielka. Jest w stanie wykonać jedynie podstawowe zaklęcia, które ułatwiają jej życie. Kiedy jej czyny uznano za złe i samolubne, opuściła rodzinne miasto chcąc udowodnić, że może być równie dobrą czarodziejką jak jej siostry. Mimo, że początkowo chciała być jak jej siostry i pomagać innym wykorzystując magiczne zdolności, kiedy posiadła magię i z czasem zwiększała ją, coraz bardziej wykorzystywała ją, aby zaspokoić swoje pragnienia.
 Jej następnym łupem miał być Pierścień Mandragory, który należał do potężnego maga. Po tym jak go uwiodła i upiła, przekonała czarodzieja, aby zabrał ją do swojej posiadłości. Plan jednak nie wypalił i została zamieniona w 10 centymetrową wróżkę za próbę kradzieży magicznego artefaktu. Od tamtej pory siedzi zamknięta w ptasiej klatce.

Simon

Został oszukany. Nie ma innej nazwy na to co miało miejsce tak dawno temu. Jak mógł zaufać innej żywej istocie skoro już wiele razy go zawiedziono? Czy nie lepiej w tej sytuacji było zamknąć się w sobie i pozwolić życiu przepływać przez palce? Sami oceńcie czy przeznaczenie swojego istnienia na niedostępność w stosunku do innych i dbania tylko i wyłącznie o siebie było dobrym posunięciem. Jeśli zdradziłabym wam już na samym początku co wydarzyło się w życiu biednego Simona na pewno przestalibyście czytać tą historię. Teraz mogę jedynie zapewnić, że zawrócić go z raz obranej ścieżki nie będzie łatwo o ile w ogóle okaże się to możliwe. Teraz, tak wiele lat po mrocznych wydarzeniach z przeszłości, (teraz już) mężczyzna stanął na nogi. Mając 26 lat wie czego chce od życia. Przez lata ćwiczył i praktykował magię aby tylko dopiąć swego. Nie raz poświęcał całe dnie medytacji nie jedząc, nie pijąc ani nie śpiąc. Wszystko co ma zawdzięcza sobie. Ciągle przyświecał mu jeden cel. Zemsta...