piątek, 23 listopada 2018

Nowe KP :3

OPOWIADANIE 5

Ekko

Kapitan samozwańczej drużyny, która na własną rękę chroni świat przed dziwnymi stworami, zyskując po drodze coraz większą ilość wrogów. Będąc jeszcze nastolatkiem, po śmierci ukochanej siostry uciekł z domu, aby rozpocząć nowe życie. Poszukiwał takich samych wyrzutków jak on, którzy są w stanie zaryzykować wszystkim, aby zostać odkrytym przez świat. Mimo, że przez jego bazę przewinęło się wielu rekrutów, jednak niewielu zostało na dłuższy czas. Po wielu latach wyrósł na spokojnego i opiekuńczego, acz niebezpiecznego mężczyznę. Najlepiej ze swojej drużyny potrafił ocenić niebezpieczeństwo i wiedział, na ile może sobie pozwolić, aby nie narażać swojej załogi, która się stała dla niego równie ważna jak rodzina. Jego ciało zdobi wiele blizn, które opowiadają różne historie. Nie raz Ekko otarł się o śmierć, jednak wiedział, że robi to w słusznej sprawie. Nawet jeśli od dnia narodzin spisywano go na straty, wie, że teraz może chronić innych. /jego imię dla innych pozostaje nieznane. Ci, którzy kiedykolwiek o nim słyszeli ochrzcili go imieniem "Ekko". Razem z drużyną znikał równie szybko jak się pojawiał, pozostawiając po sobie jedynie echo pomiędzy rozmowami innych ludzi. Obecnie jego najważniejszym zadaniem jest ochrona Ory - tajemniczej energii, którą tylko jedna osoba może wykorzystać w złych celach. Nikt nie wie jak kontrolować tą naturalną energi. Jedno jest pewne, jest niebezpieczna.

Luna
Kim właściwie była Luna? Co znaczyła dla otaczającego ją świata? Czy istniał na Ziemi ktoś kto mógłby ją zaakceptować? Nie pamiętała swojej rodziny, życia, ani prawdziwego imienia. Mając dziesięć lat została znaleziona przez (wstaw imię złego) kiedy błąkała się zapomnianymi ulicami miasta, na których żyli najbardziej plugawi przedstawiciele rodzaju ludzkiego. Przygarnął ją i nauczył wszystkiego co sam potrafił. Wychował jak własną córkę... Przynajmniej tak na początku patrzyła na to co ich łączyło. Wspólne treningi, nauka sztuk walki, strzelania z pistoletów, oraz nawigacja. To dzięki niemu stała się tym kim stała. Najlepszą złodziejką wszech czasów. Nikt nigdy nie odkrył jej tożsamości. Pozostawała nieuchwytna, a z biegiem czasu zyskała nowy przydomek. Luna... Przylgnęło do niej to imię jak nowa skóra, otoczka ochronna. Zastanawiacie się czemu akurat taka nazwa? To dziecinnie proste. Dziewczyna działała wraz z udziałem księżyca i tylko wtedy. Wykradała dla swojego opiekuna wszystko czego potrzebował, a z każda nowa misja była trudniejsza od poprzedniej. Nie wiedziała nawet kiedy zaczęła czuć coś do tego czarnowłosego mężczyzny, który okazał jej tyle serca. Oczywiście nie każdy dzień był kolorowy i udany. Bywała surowo karana, można by rzec bardzo surowo. Wierzyła jednak, że (wstaw imię) robił to tylko po to aby stała się silniejsza. Teraz czekała na nią nowa misja i nie chciała w żaden sposób zawieść.